Z okazji dzisiejszego Święta Niepodległości udałam się o 10:20 pod Urząd Miasta. Uroczystości przebiegły według mojego planu (patrz: poprzedni post), tj. przemarsz - zaliczony, msza - zaliczona, herbata - niezaliczona. Nasza wychowawczyni, co dziwne, nie zaszczyciła nas swoją obecnością, co było mi bardzo na rękę, gdyż po modlitwach mogłam w spokoju wrócić do domu. Myślę, że nie zrobi mi jakiejś specjalnej awantury w szkole z powodu mojej nieobecności na herbatce.
Siedzę teraz w ciepłym domu, piję Colę, za oknem na balkonie powiewa flaga... i irytują mnie 4 rzeczy.
1) 2 "nieprzeczytane" wiadomości na Stardoll, które pomimo, że przeczytałam, nadal oznaczone są jako nieprzeczytane,
2) Nie widać marki na metkach ubrań ze sklepu Scotch R'belle i Basics (nie podoba mi się to, bo jak opisuję stylizacje na tym blogu to piszę z jakiego sklepu pochodzi dany artykuł),
3) Mój dziadek "nahajcował" w piecu niczym Hitler na Żydów, przez co na całym parterze unosi się zapach czadu. Ale przynajmniej jest ciepło.
Po tym jakże długim, wyczerpującym wstępie wypadałoby opisać stylizację. Znów jest ona prosta i znów mi się nie podoba. Ogarnął mnie szał na nowy Basics, co zaraz będzie można zauważyć. Do bluzki w biskupim kolorze założyłam naszyjnik z krzyżem, przez co stała się jeszcze bardziej biskupia. Dodatkowo naszyjnik z Epiphany, bo ten łańcuszek od krzyża jest tak cienki, że z daleka ledwo go widać.
Basic Byzantium Frilled Shirt - Basics
Basic White Denim Skirt - Basics
CZ Gold Cross Necklace - Sofia Vergara Kmart
Gold Chain Necklace - Epiphany
Floral Clutch - no name
White Rigotta Heels - Decades
Początkowo miało być bez torebki, ale przypadkiem znalazłam taką, która pasuje idealnie do butów.